Wiele spotkań odbywa się z domyślnie włączoną kamerą, choć wcale nie zawsze jest to konieczne do sprawnego przebiegu rozmowy. Ciągła obecność obrazu wymaga dodatkowej uwagi, która mogłaby zostać poświęcona samej treści spotkania.
Gdy spotkanie nie wymaga bezpośredniego kontaktu wzrokowego ani prezentacji czegoś na ekranie, warto rozważyć wyłączenie kamery na ten czas. Rozmowa może przebiegać równie sprawnie, a skupienie na tym, co się mówi, często nawet zyskuje na tej zmianie.
Dostosowanie kamery do rodzaju spotkania
Nie każde spotkanie wymaga takiego samego podejścia. Krótkie, robocze rozmowy często obywają się bez kamery równie dobrze, podczas gdy spotkania wymagające większej uwagi na reakcje innych osób mogą jej rzeczywiście potrzebować.
Wyłączenie kamery może też dać krótką chwilę oddechu w ciągu dnia pełnego spotkań, kiedy nie trzeba nieustannie dbać o to, jak się wygląda i siedzi przed ekranem.
Jeśli w danej organizacji panuje zwyczaj trzymania kamery włączonej, warto najpierw krótko wyjaśnić powód jej wyłączenia, zamiast zakładać, że wszyscy automatycznie to zrozumieją.
Dzięki świadomemu wyłączaniu kamery, gdy nie jest ona konieczna, dzień pełen spotkań staje się mniej męczący. Energia, która wcześniej szła na samą obecność przed ekranem, zostaje dla samej rozmowy.
Warto też zwrócić uwagę, że decyzja o wyłączeniu kamery nie musi być stała przez całe spotkanie. Można ją włączyć tylko na moment przedstawienia się na początku, a następnie wyłączyć na czas dłuższej dyskusji, jeśli taki układ odpowiada wszystkim uczestnikom. Taka elastyczność pozwala zachować osobisty kontakt tam, gdzie jest on naprawdę potrzebny, bez konieczności utrzymywania go przez całe spotkanie.
Osoby, które spędzają przed ekranem wiele godzin dziennie, często zauważają, że rezygnacja z kamery choćby na części spotkań zauważalnie zmniejsza uczucie zmęczenia pod koniec dnia. Ten efekt bywa większy, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka, zwłaszcza w dni z wieloma kolejnymi rozmowami. Z czasem warto obserwować własne samopoczucie i dostosowywać tę zasadę indywidualnie.